
Najdrożsi!
Trudno nadążyć. Ledwo co skończyliśmy śpiewać kolędy, już sypiemy głowę popiołem.
A może to po czterdziestce czas płynie szybciej?
Rok w rok wkurzało mnie, że coraz bardziej przerabia nam się Adwent na Święta. Tym bardziej, że u nas (na Śląsku) dopiero Święta to były Święta, a przez cztery poprzedzające tygodnie nie jadło się cukierków, względnie nie piło wódki. Oczywiście nikt nikomu nie broni i dziś przyprawiać Adwent pieprzem ascezy, ale to coraz bardziej anachroniczne, gdy zewsząd leje się już bożonarodzeniowy lukier.
A ja w tym roku przestałem się na te "Święta z falstartem" obrażać. No bo tak - mamy cztery tygodnie oczekiwania, a potem tylko trzy dni Świąt, po których wygłasza się bardzo odkrywczą sentencję: "Święta, święta i po świętach!"? Kiedyś było więcej niż trzy dni, bo jeszcze po drodze mieliśmy Trzech Króli, a co bardziej sentymentalni wyrzucali wytrwale reanimowaną przez cały styczeń choinkę dopiero na Matki Boskiej Gromnicznej.
Dlaczego tak szybko żegnamy się ze Świętami? Bo zaraz po nich wpadamy w kolejny Adwent - tym razem poprzedzający Sylwestra. A po Sylwestrze przychodzi Styczeń, robimy bilans wydatków i czarno na białym wychodzi, że znowu daliśmy się naciągnąć i że już nawet ulubiony plastik w portfelu nic nam więcej nie pożyczy. Więc wściekli na świętowanie wracamy zdołowani do roboty - z perspektywą kolejnego świętowania dopiero w Tłusty Czwartek i Śledzia. Średnio dwa miesiące świątecznej posuchy (być może aby ciut osłodzić ten czas wymyślono nam po drodze całuśne Walentynki i karnawał, ale nie zawsze jest kogo całować no i gdzie te niegdysiejsze bale...).
Kto za tym wyczerpującym świętowaniem stoi? Oczywiście światowy spisek mediów i sprzedawców, finansowany przez Masonów, Żydów, Gejów, Gwiazdorów, Reniferów, Sylwestrów i Walentych.
Po zdemaskowaniu tego podstępnego światowego spisku przyszedł czas na odkrywczą refleksję, która postanowiłem się z Państwem podzielić.
To właściwie dobrze. Dobrze że przez cztery tygodnie plus trzy dni mamy Święta, bo potem już tylko mamy Sylwestra. To dobrze, że przez tydzień mamy już Sylwestra, bo potem to już tylko miesiąc smutnego Stycznia. To w zasadzie dobrze, że miesiąc smutnego Stycznia, bo tym bardziej rośnie nam apetyt na wesołego Walentego. I dobrze, że potem straszy nas perspektywa czterdziestodniowego Postu, bo tym bardziej cieszymy się na tłuste pączki i śledzia (z tym śledziem to ciut skomplikowane, bo śledź w zasadzie jest postny, a łapie się jeszcze na karnawał... ale o tym innym razem).
No i mamy właśnie ten Wielki Post, który dopadł nas w tym roku nadspodziewanie szybko. Zanim więc się okaże, że skróci nam się do dni dwudziestu (w połowie marca zapowiadany jest początek desantu zająców, pisklaków i malowanych jaj) - jedziemy w świat przypominać, że Pan Jezus umarł na krzyżu. Ale że rzecz rozgrywa się w naszej ulubionej Polsce, gdzie kościoły i tak pękają w szwach w środę popielcową a pustoszeją w następną niedzielę, tłumy walą do popiołu a potem garstka lgnie do komunii, wymyślono dwa piękne nabożeństwa wielkopostne, a ani jednego o Zmartwychwstaniu - postanowiliśmy mimo wszystko dołączyć do wspomnianego światowego spisku i jak tylko do Was przyjedziemy (mamy jeszcze parę wolnych dni w karneciku) - przerobimy Wam Wielki Post na Wielkanoc. Bo i nasza "Pasja" kończy się Zmartwychwstaniem a "Historyja o Śmierci i Chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim" nawet od tytułu nie próbuje udawać, że jest inaczej.
Zrobimy to oczywiście z wrodzonej przekory (pomijając fakt, że jesteśmy w tym roku finansowani przez wspomniany światowy spisek... więc ciut tańsi). I może przy okazji także dlatego, że przede wszystkim jest ZMARTWYCHWSTANIE. Krzyż to by była klęska, gdyby nie fakt ostatecznego zwycięstwa nad naszą ludzką podłością, grzechem i śmiercią. Zmartwychwstanie - nasza największa nadzieja, fakt bez którego bylibyśmy godni największego pożałowania (nie ja to wymyśliłem).
Niech więc żyją Zające, Jaja i Kurczaki! Wiwat Wielkanoc!
Z wielkopostnym "Alleluja!"
Mariusz Kozubek
Aktualności
Trwają prace nad premierą spektaklu ulicznego pt. "SIEWCA" Teatru A. Inscenizacja widowiska będzie miała miejsce na Placu przy kościele Wszystkich Świętych w Gliwicach 26 czerwca 2010 r. o godz. 21.30.
Przedstawienie jest autorskim projektem Marka Markowskiego - aktora Teatru A, scenografa i choreografa. Rzecz inspirowana początkiem biblijnej "Przypowieści o Siewcy" jest próbą teatralnej refleksji nad współczesnym, pop-kulturowym światem dystansującym się od swej pierwotnej, boskiej natury. To alegoryczna opowieść o Logosie, Świetle i Harmonii w zderzeniu z pustką, blichtrem i dysonansem.
W obsadzie spektaklu zespół Teatru "A", scenariusz i reżyseria Marek Markowski, muzyka Łukasz Grund, gościnnie Mariusz Misdzioł (cyja), oprawa graficzna Barbara Wesołowska. Spektakl powstaje dzięki wsparciu finansowemu Urzędu Miejskiego w Gliwicach oraz Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach.
Wstęp wolny.
8 maja 2010 r. odbył się casting do drugiej tegorocznej premiery naszego teatru - rock opery "David". Zgłosiły się 33 młode osoby z których 29 zostanie zaproszonych do udziału w samym przedstawieniu. Obok nich w spektaklu wystąpią gościnnie zaproszeni wokaliści-aktorzy, instrumentaliści, chór oraz zespół Teatru "A" . Libretto (Mariusz Kozubek) i muzyka (Jacek i Marcin Dzwonowscy, Robert Gliński) do "Dawida" powstały dzięki pomocy Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach, partnerem projektu został MDK i Centrum Edukacyjne im. Jana Pawła II w Gliwicach. Spektakl realizowany jest z myślą o scenach teatralnych, zaś planowana prapremiera (w wersji plenerowej, na Placu Krakowskim w Gliwicach) odbędzie się w symbolicznym dniu - 16.10.2010 (spektakl dedykowany jest Janowi Pawłowi II).
1 maja plenerową inscenizacją "Historyji..." w Pyskowicach Teatr A zainaugurował tegoroczny sezon "uliczny". Uliczna wersja spektaklu nawiązuje do średniowiecznej, "mansjonowej" tradycji wystawiania tego rodzaju widowisk. W repertuarze grupy są nadal przedstawienia plenerowe: "Apokalipsa", "Genesis", "Pieśń o św. Franciszku", "Exultet" - a od 26 czerwca "Siewca".
17.IX, godz. 19.30, Kępno
Kino Sokolnia>
5 Przypowieści, parakabaret
18.IX, godz. 20.00, Wambierzyce
Plac k. Sanktuarium
Diecezjalna Pielgrzymka Młodzieży
Exultet
19.IX, godz. 20.00, Łódź
Plac Manufaktury
V Międzynarodowy Festiwal Sztuki Ulicznej TrotuArt 2010
Genesis
24.IX, godz. 18.00, Kochcice
Aula, ul. Parkowa 45
XII Regionalne Dni Kultury Chrześcijańskiej
Jonasz
9.X, godz. 19.00, Rybnik - Chwałowice
Dom Kultury w Rybniku-Chwałowicach
ul. 1-Maja 95
Jonasz
jeśli chcesz być na bieżąco informowany o działalności teatru – proponujemy co jakiś czas rozsyłany e-mailem teatralny newsletter.


