aktualności     spektakle     inne     multimedia     o teatrze     kalendarium              english version



Pasja


13 kwietnia 2017, 02:11:01

* * *

poranek wielkanocny... Kościół - jeszcze uśpiony, już świąteczny (zaryzykuję: w każdym wielowymiarowym sensie)... szczególna cisza. rozpoczyna się właśnie procesja rezurekcyjna – jest Kapłan z Najświętszym w monstrancji, jest krucyferariusz - „noszący krzyż”, który dziś przybrany czerwoną stułą, ci ze świecami to ceroferariusze, dalej ministranci w zaszczytnej służbie miarowego kołysania liturgicznymi dzwonkami, wdrukowywują w siebie niebanalny rytm tego instrumentum. scena dzieje się w sfumato dymu kadzidła, doglądanego przez turyferariusza (ministrant z kadzielnicą/trybularzem) i nawikulariusza (ministrant z łódką/nawikułą, w kórej znajduje się kadzidło); procesja – w porządku wypracowanym w trakcie prób... jest też figurka Chrystusa Zmartwychwstałego w rękach przejętego ministranta... jeśli gdzieś na ziemi, na chwilę przynajmniej, przywrócono porządek (o kuszącym smaku łacińskiego ordinem), w objęciach którego można się schronić przed przypadkiem, entropią i bałaganem – to właśnie tu i teraz procesja rusza... pierwsze kroki, z których każdy kolejny wieści „nieuchronne”, wszystko dzieje się w bezlitośnie sennym okamgnieniu – ministrant traci równowagę, przechyla figurkę Chrystusa na postumencie, ta wolnostojąca (czego jest nieświadomy zaspany Christoforos) zsuwa się z postumentu, ministrant próbuje bramkarskiego wypadu, karkołomnie „wybijając” rzeźbę, która z łoskotem ląduje na posadzce kościelnej... blady ministrant stoi jak wryty, wpatrując się w trzymany dalej w rękach postument... wydaje się mieć pretensje, że ten Chrystus tu nie na stałe...

koniec świata, pustkowie bezsensu – ręka Zmartwychwstałego, wciąż dzierżąca chorągiew – symbol królewskiego panowania nad śmiercią... utrącona. Chrystus na ziemię powalon, wpadł wprawdzie w dywan, ale jednak na posadzkę... jakby mało było upadków drogi krzyżowej... pamiętam, w oczach dziecka, wbitego w przydeptywaną ministrancką sutankę to był straszny widok... jakiś przytomny starszy ministrant dźwignął sprawnie figurkę, zdiagnozował ubitą rękę, szybko zaradził problemowi (mocowanie zastępcze) – procesja tego ranka, tego dnia ruszyła dalej, proceder nie zatrzymał Rezurekcji...

takie wspomnienie z dzieciństwa... jako dojrzały (przynajmniej metrykalnie) człowiek czepiam się czasem owej pretensji – mój Bóg... czy nie byłoby łatwiej, gdyby dla pewności wszelkiej, raz na zawsze umocować Go na ładnie rzeźbionej deszczułce? architektoniczny postument „coś” eksponuje, podpowiada, na co warto zwrócić uwagę... po co ryzykować drwiny życiowej grawitacji, zabarwiać sensacją powszednią powinność - nam, współczesnym Christoforosom – zapoconym, stroskanym, by tylko nie uronić płynnego złota... zwłaszcza wobec skłonności naszego Chrystusa do „ogołacania samego siebie, przybierania postaci sługi”, razów i upadków kolekcjonowanych w imieniu człowieka – skorego do upadków i razów?... łatwiej i jakoś akuratniej mówiąc o Chrystusie Królu upewnić się, że władna dłoń „Tego, który śmierci wytrącił oścień” pewnie wzniesiona w niebo. sama figura Zmartwychwstałego wyraża owo wielowiekowe cywilizacyjne przekonanie (jakże świadome teatralizacji) – wobec Króla, którego gest dłoni porusza i wstrzymuje wojska, ułaskawia i skazuje, udziela i odbiera głos, którego gest jest władczy, twórczy i wymowny Poddani unikają ekspresyjnych gestów, ręce trzymają przy ciele, za sobą... dlaczego zatem raz na zawsze nie osadzić (przybić?) owej dłoni w geście królowania?

ileż to razy zdarza mi się przechodzić znajomą trasą pod cokołami, na których niezmiennie stoją ci sami bohaterowie, w gestach idealnie zastygłych... nie bardzo jest czas i potrzeba, by podnieść głowę, spojrzeć – wystarcza pewność, że coś tam dumnie sterczy... bezpieczne, stabilne, „zaopiekowane”... ileż kruchego teatru, powodu do troski w wielkopiątkowym geście dźwigania krzyża: ciężki, namacalny przedmiot wznoszony do góry w ciszy po odśpiewaniu słów „Oto drzewo Krzyża, na którym zawisło Zbawienie świata” – w geście uniesienia krzyża widoczny jest wysiłek, drżenie rąk kapłana – ani na chwilę (dla idealnego stanu rzeczy w liturgii) nie udaje się perfekcyjnie ustabilizować ów krzyż... ten liturgiczny, wolny od drzazg, nie uwalnia od refleksji, że ciężki, niewygodny...

gdybym był wtedy czujniejszy... gdybym przewidział, jak delikatny, jak kruchy może być Zmartwychwstały Chrystus w figurce ludzkiego ciała... bo właśnie pokonał zło, pokonał śmierć... w niedzielny poranek ma prawo odpocząć, liczyć, że rzucę się szczupakiem, „na rękach będę Go nosił, by nie uraził swej stopy o kamień”, przywracając słowom 91 Psalmu ich dobroczynny wpływ... ma prawo czuć się bezpiecznie, bo ja nie śpię, rozcieram senne powieki... czuwam...

a może błogosławione - chwila grozy, ściśnięte gardło, nadprzyrodzone ciało wyrażone w kalekiej złamanej rzeźbie?... chłopięca serdeczna troska, którą trudno zapomnieć?...

Błogosławionych Świąt Wielkiej Nocy!

Leszek Styś
Teatr A

AKTUALNOŚCI

21 sezon artystyczny Teatr A rozpoczął wrześniowymi przedstawieniami w Dzierżoniowie, Grudziądzu, Ostrołęce i Wambierzycach

26 września rozpoczynają się warsztaty teatralne – propozycja dla uczniów i studentów uczących się w Gliwicach cyklu 12 spotkań poniedziałkowych, poświęconych podstawowej wiedzy i praktyce teatralnej, zwieńczonej pokazem pracy. Więcej o projekcie tutaj (wydarzenie Warsztaty teatralne na teAtralnym FB.
tekst alternatywny
Projekt realizowany przez Stowarzyszenie Kulturalne Pro - Scenium z Gliwic został dofinansowany z Budżetu Miasta Gliwice


Trwają przygotowania do zaplanowanych wydarzeń artystycznych, wpisujących się w grudniowy czas Świąt Bożego Narodzenia – zarówno wznowienie obecnych w repertuarze Teatru A plenerowych zimowych przedstawień, jak również nowe przedsięwzięcie – więcej informacji w najbliższym czasie


jeśli chcesz być na bieżąco informowany o działalności teatru – proponujemy co jakiś czas rozsyłany e-mailem teatralny newsletter.

Twój e-mail:
Totus Tuus
Totus Tuus


Agape

Agape




Jeśli chcecie Państwo wesprzeć finansowo działalność Teatru „A” z Gliwic – można to zrobić wpłacając pieniądze na konto Stowarzyszenia Kulturalnego Pro – Scenium z Gliwic (prawnie reprezentującego Teatr „A”), koniecznie z dopiskiem: „na cele statutowe”
Dane do przelewu: · Stowarzyszenie Kulturalne Pro - Scenium · Gliwice, ul. Olchowa 48; 44-100 Gliwice · Pekao BP S.A. II Oddział w Gliwicach : 

95 1020 2401 0000 0202 0277 4990
© theatre A, ul. Olchowa 48, 44-100 Gliwice, PL · e-mail: biuro@teatr-a.art.pl · tel: +48 693 394 158
współpraca menadżerska: Kinga Zych · e-mail: managementconcert@o2.pl · tel: +48 696 015 368
---